Scott Kelly – the Wake [Neurot Recordings, 2008]

 

Wykonawca: Scott Kelly
Album: the Wake | Rok: 2008
Wytwórnia: Neurot Recordings | Nośnik: CD
Gatunek: songwriting, folk
Podobne: Steve Von Till, Neurosis, Flying Horseman


Recenzja: „The weather never changes in my world” to fragment tekstu jednej z piosenek Scotta Kelly’ego. To musi być bardzo brytyjska pogoda, zachmurzona i deszczowa, słowem – barowa. Jak już jesteśmy w barze to koniecznie przy gęstym piwie, paląc stary, zwietrzały tytoń. W cieniu na scenie, siedzi na krześle postawny i mocno wytatuowany facet. W jednej ręce dzierży gitarę, a w drugiej szklankę whisky. Za chwilę zacznie grać i zabierze nas do swojego ponurego świata, tylko dla twardzieli.

Scott jest jednym z dwóch wokalistów legendarnej post-metalowej kapeli Neurosis. Zainspirowany folkiem i muzyką Johnny’ego Casha, od ponad 13 lat samodzielnie uczy się pisać piosenki na gitarę akustyczną i głos. ‘the Wake’ jest drugą płytą prezentującą efekt tych starań. Część kompozycji (przede wszystkim The Ladder In My Blood i The Searcher) wciąż brzmi po prostu jak akustyczne Neurosis i choć odarte z gitarowego ciężaru nadal przytłacza. Reszta jednak udowadnia, że Kelly poznał już tradycyjne struktury piosenek. Trzy z nich wyróżniają się szczególnie i pokazują talent muzyka do pisania chwytliwych melodii. Figures i In My World obronią się w każdej aranżacji, to znakomicie skomponowane songi. Na miano hitu zasługuje Remember Me, cierpliwie się rozwija, czuć zaplanowaną progresję napięcia, emocje się nawarstwiają, słychać w głosie cierpienie, a lap steel (gitara hawajska) dodaje całości amerykańskiego sznytu. W tym kawałku toczy się niemal bitwa pomiędzy gitarami, elektryczna próbuje wydostać się spod akustycznej i w końcówce to ona wiedzie prym. Najmocniejszym i najbardziej charakterystycznym elementem tego albumu jest głos Scotta. Zachrypnięty, basowy i głęboki nie potrzebuje wrzasku, żeby oddać maksimum ekspresji. Muzyka na ‘the Wake’ jest jak western i blues w jednym, brzmi tak szczerze i przejmująco jak Hurt śpiewane przez wspomnianego Casha.

Opakowanie: Oszczędna grafika jest utrzymana w odcieniach brązu. Zdjęcia przedstawiają skały nad brzegiem morza, ich autorem jest Thommy Saraceno. Świetnie korelują z zawartością krążka. Opakowane w jewel case z tekturowym rękawem powielającym grafikę z wkładki.


Ocena: dobry z plusem 4+ / 6

Lista utworów:
1. The Ladder In My Blood
2. Figures
3. Saturn’s Eye
4. The Searcher
5. Catholic Blood
6. In My World
7. Remember Me

Czas: 34:30
Producent: Scott Kelly

Reklamy

~ - autor: Krzysztof Pietraszewski w dniu 27 Maj 2011.

Jedna odpowiedź to “Scott Kelly – the Wake [Neurot Recordings, 2008]”

  1. Pierwsza płyta z recenzowanych, która naprawdę! naprawdę mnie poruszyła. Świetny głos, taki bolesny ale z energią. Sól i smutek życia, jednak nie smętne. No i te jego tatuaże, ach…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s