Gator Bait Ten – Harvester [Ohm Resistance, 2011]

 

Wykonawca: Gator Bait Ten
Album: Harvester | Rok: 2011
Wytwórnia: Ohm Resistance | Nośnik: CD
Gatunek: doom dub, doom-gaze
Podobne: Necessary, Teledubgnosis


Recenzja: Ohm Resistance to wytwórnia, która zakorzeniła w USA drum n bass i słynie z promowania wyszukanej elektroniki. Ostatnio zamiast koncentrować się na konkretnych gatunkach muzycznych, zaczęła promować spójne brzmienie i środowisko wokół niej skupione – na płytach znajdziemy gościnne udziały innych muzyków w niej wydających. Ohm Resistance nadal jest odzwierciedleniem muzycznej wrażliwości jej twórcy – Kurta ‘Submerged’ Glucka, ale ta nie mogła być głucha na zmiany w muzyce i wszechobecną eklektyczną niszowość. Nikogo chyba już nie zaskakują tak zróżnicowane pozycje jak Blood Of Heroes, Merzbow + Balázs Pándi i Gator Bait Ten w jednym katalogu.

W 1999 roku gitarzysta M. Gregor Filip i basista Simon J. Smerdon nagrali płytę jako Gator Bait Ten. Efekt tej sesji mógł przypominać ostatni utwór z ‘Harvester’ – 3° Echo – industrialny, mechaniczny i motoryczny ambient. W zeszłym roku Panowie zamieszkali znów blisko siebie i wrócili do wspólnego grania. Tym razem zaangażowali do składu drugi, nisko strojony bas Submerged’a i monumentalną perkusję słynnego Teda Parsonsa. Ten skład stworzył płytę niezwykle mroczną i przytłaczającą, ale przede wszystkim świeżą. Takiej muzyki jak na ‘Harvester’ jeszcze nie słyszałem, to absolutnie nowa jakość. Oczywiście słychać w niej echa innych gatunków i zespołów, przede wszystkim tych, z którymi muzycy byli wcześniej związani, ale ich połączenie jest oryginalne i odkrywcze. Przestrzeń, którą wytwarza Ted swoimi wyczekanymi, ale jednocześnie mocarnymi uderzeniami, bardzo gęsto wypełniają dwa basy tworząc zaduch i bagniste tło dla iście amerykańskiej, westernowej gitary. Brzmi to trochę jak stado nosorożców pędzących na osadę przodków homo-sapiens, odprawiających właśnie mroczne rytuały i prymitywny kult. Widzicie to? To teraz wyobraźcie sobie to wszystko w zwolnionym tempie! Album majestatyczny i epicki, a jednocześnie przerażający i posępny. Za sprawą głębokich i niskich basów, które zawstydziłyby niejednego producenta dub stepu, staje się momentami fizycznie bolesny. W dodatku analogowy miks Joela Hamiltona spotęgował to wrażenie pełności dźwiękowej i maksymalnego wypełnienia. Chyba najtrafniej opisali tę płytę jej twórcy, jako doom-gaze, czyli połączenie doom metalu z shoe-gazem.

Opakowanie: Polski akcent na koniec. Grafikę do ‘Harvester’ jak i do wszystkich ostatnich wydawnictw Ohm Resistance, stworzył Karol Lasia (Khomatech) przebywający na stałe w Holandii. To świetny pomysł, aby stworzyć nie tylko charakterystyczne brzmienie wytwórni, ale także kompleksową i utrzymaną w podobnym klimacie grafikę okraszającą ‘dzieci oporu’. Podobnie jak muzyka, ilustracje są mroczne, gnijące i straszne. Idealne połączenie obrazu i dźwięku.


Ocena: b. dobry 5 / 6

Lista utworów:
1. Trawl
2. Groundswell
3. Trace Depth
4. Little Things
5. Still Heat
6. Red Van
7. Harvester
8. Devil Wheel
9. 3° Echo

Czas: 52:22
Producent: Gator Bait Ten i Joel Hamilton

Reklamy

~ - autor: Krzysztof Pietraszewski w dniu 7 czerwca 2011.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s