Zero Centigrade – Unknown Distances [Audiotong, 2011]

 

Wykonawca: Zero Centigrade
Album: Unknown Distances | Rok: 2011
Wytwórnia: Audiotong | Nośnik: CD
Gatunek: improv, noise, blues
Podobne: Martin Küchen, Brice Catherin


Recenzja: Audiotong już od 2005 roku dzielnie wspiera muzykę eksperymentalną, nie tylko ze swojego, krakowskiego podwórka, ale także z zagranicy. Przez ostatni rok przeszedł metamorfozę z Mp3-kowego netlabelu do profesjonalnego wydawnictwa z płytami CD. Ze względu na panujący wśród amatorów niszowej muzyki szacunek do fizycznych nośników to dobre posunięcie, które z pewnością pomoże w jeszcze lepszym wypromowaniu artystów z Audiotong. W ten oto sposób zamiast na mój dysk, trafiła do mych rąk nowa płyta Zero Centigrade ‘Unknown Distances’. Ten włoski duet tworzą aktor Tonino Taiuti i architekt Vincenzo De Luce. Te nieoczywiste dla muzyków profesje mają duży wpływ na ich pełną ekspresji i wyobraźni muzykę.

‘Nieznane Odległości’ to płyta ciężko strawna, ale pożywna i bogata w witaminy. Jak przegryziemy się przez jej grubą skorupkę, dostaniemy się do soczystego miąższu. Z wierzchu hałaśliwa, a w rzeczywistości melodyjna i utrzymana w formie piosenek na trąbkę i gitarę akustyczną. Na pograniczu improwizacji i kompozycji powstała płyta eksplorująca możliwości dwóch podstawowych instrumentów, prezentująca zaskakująco szeroki wachlarz brzmień, jakie można z nich wydobyć. Wszystko to jest zasługą sonorystycznego podejścia do gry, a więc nietradycyjnego wydobywania dźwięków z tradycyjnych instrumentów. Skrobanie, stukanie, szarpanie, skrzypienie to tylko niektóre z metod doprowadzających ich gitarę i trąbkę do czerwoności. Wydawać by się mogło niemuzyczne i prymitywne podejście, a zaowocowało wciągającą płytą. Z jednej strony pełną przestrzeni, świetnie operującą ciszą, z drugiej zaś gęstą i pełną nieoczywistych dźwięków. Gra tymi kontrastami manipuluje uwagą słuchacza i pomaga przyjrzeć się Zeru Stopni Celsjusza z bliska. A pod lupą okazuje się, że mamy do czynienia z bluesem – surowym, ponurym, melancholijnym, a czasem agresywnym odzwierciedleniem duszy. Dla wymagających, a przede wszystkim wytrwałych słuchaczy.

Opakowanie:  Na okładce znajdziemy fotografię (zgadza się, nie grafikę) Jana Bujnowskiego. Zdjęcie przedstawia coś dobrze znanego każdemu z nas. Podpowiem tylko, że kluczem do rozszyfrowania jest zima – resztę pozostawiam Waszej wyobraźni. Oszczędna, prosta i minimalna oprawa dobrze współgra z muzyką, zagraną tylko na dwóch instrumentach.


Ocena: dobry z minusem 4- / 6

Lista utworów:
1. Into The Storm
2. Snake’s Tail
3. Clouds #1
4. Now & Them
5. Animae
6. Opening
7. Dry River
8. Good Morning
9. Cloud #2
10. Cleft
11. Upward
12. Silver Birch
13. Roller Coaster
14. Under A Volcano
15. Other Voices

Czas: 47:37
Producent: Tonino Taiuti

Advertisements

~ - autor: Krzysztof Pietraszewski w dniu 8 czerwca 2011.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s