Concert Silence – 9.22.07 [2-3p.m.] [Infraction, 2010]

 

Wykonawca: Concert Silence
Album: 9.22.07 [2-3p.m.] | Rok: 2010
Wytwórnia: Infraction | Nośnik: CD
Gatunek: ambient, minimal
Podobne: Eluvium, Microphonics


Recenzja: Matthew Cooper i Charles Buckingham spotkali się po raz pierwszy w 2004 roku w Portland przy okazji Window Exchange – wirtualnej wystawy filmów stworzonej przez drugiego, do której pierwszy miał skomponować muzykę. Matthew w świecie muzyki znany jest przede wszystkim jako Eluvium, w którym tworzy niezwykle melancholijną muzykę ambientową z częstym wykorzystaniem fortepianu. Pod swoim nazwiskiem ma na koncie także ścieżkę dźwiękową i fortepianowe miniatury. Charles oprócz sztuki video pasjonuje się także muzyką. Ze spotkania tych dwojga nie mogła zatem nie zrodzić się właśnie ona.

22 września 2007 roku między 14:00 a 15:00 panowie nagrali improwizowany jam. Wcześniej jednak starannie przygotowali instrumenty, efekty i cały sprzęt do nagrania. Stworzony system (pokazany na diagramie wewnątrz opakowania) miał umożliwić muzykom dowolną modulację dźwięków na żywo, również tych dostarczonych przez partnera. W trakcie godziny udało się zarejestrować sześć niezatytułowanych improwizacji o podobnej strukturze. Różnią się jednak diametralnie w brzmieniu i szczegółach. Każda jest oparta na dźwiękach jednego źródła. W pierwszej na przykład jest to partia fortepianu, a w drugiej skrzypiec (instrumenty te powracają także w innych częściach, również wspólnie). W czwartej z kolei są to nagrania terenowe przejeżdżających samochodów i biegnącego przez tunel człowieka. Wszystkie te dźwięki poddawane są mniej lub bardziej zaawansowanym modyfikacjom, które mają na celu zagęszczenie brzmienia. To co jest wspólne dla całości, to właśnie zawiesistość. Słuchając ‘9.22.07 [2-3p.m.]’ ma się wrażenie, jakby wszystko zostało nagrane na mocno wysłużoną i szumiącą taśmę, a wszechobecne stuki i trzaski tylko to potęgują.

Pierwszy i szósty utwór stanowią swoistą klamrę. Są najbardziej naturalne i niemalże w całości zagrane na fortepianie z nielicznymi ingerencjami, które sprowadzają się najczęściej do odwrócenia niektórych partii. Na uwagę zasługuje także drugi – za sprawą glitchowej estetyki, którą panowie tym razem uporządkowali, jest najbardziej rytmiczny i jedyny pogodny w tym zestawie. Całość emocjonalnie jest raczej smutna i tęskna, ale Cooper zdążył już do tego przyzwyczaić swoich słuchaczy. Zapis z tej popołudniowej sesji w piwnicy został opublikowany w Internecie bez żadnej edycji i masteringu. Wytwórnia Infraction zwróciła na niego uwagę i zdecydowała się wydać ten materiał 3 lata później.

Opakowanie: Oprawa graficzna powstała w podobny sposób, co zawartość krążka. Zdjęcia Jason’a Evans’a przedstawiają naturę w detalu z ponakładanymi grafikami i efektami, w taki sposób, że czasem ciężko ocenić co właściwie jest na zdjęciu i co jest prawdziwe. Sześć paneli na matowym digipack’u zaprojektował Jeremy Devine – właściciel wytwórni Temporary Residence Limited, w której wydaje Eluvium.


Ocena: dobry z minusem 4- / 6

Lista utworów:
1. Untitled
2. Untitled
3. Untitled
4. Untitled
5. Untitled
6. Untitled

Czas: 50:48
Producent: Carl Saff

Reklamy

~ - autor: Krzysztof Pietraszewski w dniu 1 marca 2012.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s