Mia Zabelka – M [Monotype, 2011]

 

Wykonawca: Mia Zabelka
Album: M | Rok: 2011
Wytwórnia: Monotype | Nośnik: CD
Gatunek: jazz, improv, classical
Podobne: Laurie Anderson, Jon Rose


Recenzja: Pomimo sporego doświadczenia i wielu zasług Mia Zabelka do tej pory była nieznaną mi artystką. Pochodzi z Wiednia. W kręgu muzyków improwizujących jest jedną z bardziej cenionych skrzypaczek. Klasycznie wykształcona, gra na skrzypcach elektrycznych, komponuje i śpiewa. Przy pomocy innowacyjnych technik i efektów stara się wydobywać nietypowe dla swojego instrumentu dźwięki. Stosuje automatyczną grę, tj. nieprzerwaną eksplorację możliwości dźwiękowych w muzyce. Prowadzi również klang.haus – miejsce spotkań artystycznych. ‘M’ jest jej solową płytą na głos, elektryczne skrzypce, elektronikę i mikrofony kontaktowe (zwane również podsłuchowymi).

W zasadzie wszystkie siedem kompozycji z ‘M’ zostało zbudowanych w ten sam sposób – z kolejno nakładanych i odejmowanych warstw dźwięków wydobywanych z instrumentu, ciała i głosu. Zapętlone i przetworzone stanowią klocki, które skrzypaczka pieczołowicie układa w gęste struktury. Körperklangmaschine jest tego dobrym przykładem. Energiczny i rytmiczny utwór pęcznieje przez kolejne pętle szarpanych strun i wszechobecny pogłos – w końcu bańka pęka i uwalnia piłujący hałas. Opus M strasznie wolno się snuje, zdecydowanie jest za długi. Docenić w nim można brzmienie skrzypiec imitujące instrumenty dęte. Intrygujące brzmienie Mia osiąga również w Tenebrae. Tutaj skrzypce łatwo pomylić z przesterowaną free gitarą elektryczną, które ścierają się z partią akustyczną. W Mind Scratching i Adil’ie na pierwszy plan wychodzi głos i wokalizy, prymitywne, niewerbalne dźwięki (na myśl przychodzą dokonania Maji Ratkje i Tanyi Tagaq). W pierwszym tło jest szeleszcząco-skrzypiące, w drugim tworzą je klasyczne skrzypce. W obu specyfika wokalu, przypominająca rzucane przez czarownice zaklęcia, tworzy mroczną atmosferę. Najciekawsze są Roter Halbmond i Malstrom. Pierwszy prezentuje szeroki wachlarz nietypowych dźwięków wydobywanych z jej instrumentu z drapaniem strun włącznie. Sonorystykę skontrastowała dronowym lotem trzmiela. Drugi jest niezwykle emocjonalny, melancholijny do bólu, aż żałobny w swym charakterze.

Z notatki z opakowania wynika, że tytułowe ‘M’ oznacza człowieka, maszynę, muzykę, prymitywny ludzki dźwięk i wodę. Muszę przyznać, że ten zbiór znaczeń bardzo dobrze oddaje charakter albumu, każdy z tych elementów jest w muzyce Zabelki obecny. Na pozór wydaje się, że to album klasycznej skrzypaczki (zdjęcie z okładki) i jej instrument go zdominuje. W rzeczywistości to bardzo zróżnicowana dźwiękowo płyta z ciekawym wykorzystaniem głosu, elektroniki i ciała.

Opakowanie: Opakowanie stanowi sześciopanelowy digipack z bardzo prostą i oszczędną grafiką. Kolory zatopione są w odcieniach szarości. Głównym elementem jest dynamiczne zdjęcie, a tu i ówdzie umiejscowiono graficzne, szare obłoki. Ilość tekstu, informacji i logotypów przytłacza ten schludny projekt.


Ocena: dobry z plusem 4+ / 6

Lista utworów:
1. Körperklangmaschine
2. Opus M
3. Mind Scratching
4. Malstrom
5. Adil’iu
6. Tenebrae
7. Roter Halbmond

Czas: 59:48
Producent: Zahra Mani

Advertisements

~ - autor: Krzysztof Pietraszewski w dniu 20 kwietnia 2012.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s