Jon Mueller – Here: An Advanced Study of Death Blues [Rhythmplex, 2012]

 
Jon Mueller - Here

Wykonawca: Jon Mueller
Album: Here: An Advanced Study of Death Blues | Rok: 2012
Wytwórnia: Rhythmplex | Nośnik: CD
Gatunek: blues, minimal
Podobne: Steven Hess, Jason Kahn, Locrian


Recenzja: Jon Mueller pozycjonuje się coraz częściej w pozamuzycznych aktywnościach. Zajmuje go ostatnio praca z ludźmi i ideami, chce łączyć jedno z drugim i ułatwiać przepływ dobrych pomysłów i kontaktów (patrz ChangeThis.com i KnowledgeBlocks.com). Dla mnie jest przede wszystkim muzykiem, potrafi grać na wielu instrumentach, a na perkusji wirtuozyjnie – w bardzo charakterystyczny minimalny sposób, m.in. w Collections of Colonies Of Bees i Volcano Choir, ale głównie solo i we współpracy z innymi muzykami, np. Jamesem Plotkinem, Asmusem Tietchensem, Z’EVem i Jasonem Kahnem. Ważny jest dla niego kontekst, w którym pojawia się jego muzyka, zawsze zwraca uwagę na otoczenie, w którym występuje. Jego nagrania ukazały się nakładem m.in. Table Of The Elements, Type i Taiga Records.

Ostatnio skupia się na łączeniu swojej pracy z muzyką, przy okazji chcąc pomagać ludziom w aktywnym słuchaniu i porozumiewaniu się. Z tego połączenia zrodził się multidyscyplinarny projekt Death Blues, którego przekaz o śmierci, życiu i o tym jak żyjemy ze świadomością nieuchronności śmierci, obejmie m.in. komunikowanie się przez eseje, dyskusje, książki, performance, nagrania audio i wideo, a pomocne w realizacji założeń mają być różnego rodzaju granty. Punktem wyjścia do rozmowy jest uświadomienie sobie, że śmierć nas wszystkich łączy i traktuje równo, a do pełnego życia potrzebujemy kontaktu z innymi ludźmi i umiejętności życia teraźniejszością. Rutyna codziennego życia odsuwa nas od takich refleksji, a Death Blues, odwołując się wprost do bluesa, chce przypomnieć o ich wadze. Wbrew pozorom głównym tematem nie jest śmierć, a wręcz przeciwnie życie – jak z niego korzystamy, dlaczego robimy to, co robimy i czy staramy się uczynić każdą chwilę najlepszą. „Celebruj Życie” – tak powinna brzmieć nazwa, ale Jonowi brakuje w niej napięcia i ciężaru, z którym te zagadnienia się wiążą. Słowa artysty najlepiej oddają kierunek rozważań:

Nikt nie lubi myśleć o śmierci, ale jak często tak naprawdę myślimy o życiu?

Na żywo projekt prezentowany jest w siedmioosobowym składzie i łączy americanę z world music, ale pozostając z minimalnym i surowym brzmieniem.

‘Here: An Advanced Study of Death Blues’ to pierwsze, solowe nagranie otwierające tę nową platformę komunikacji Jona Muellera. Na płycie znalazł się jeden czterdziestominutowy utwór na perkusję i głos. Co ciekawe, płyta nie jest dostępna w sprzedaży – Jon dołącza ją do zamówień na płyty, rozdaje je na koncertach, wręcza przypadkowo poznanym ludziom, z którymi miał okazję wymienić poglądy. Wymaga jakiejś aktywności, ale przede wszystkim zaangażowania – trochę antysystemowe, bardziej bezpośrednie podejście. Jak Jon napisał, ‘Here’ jest o detalach, których jest wiele i część z nich wychwytujemy, a inne przegapiamy.

Muzycznie album hołduje zasadzie „minimalizm, ale z maksymalnym podejściem i zaangażowaniem”. Szorstkie i surowe brzmienie akustyczne, co nie oznacza, że jest pozbawione mocy. Mueller uważa, że instrumenty akustyczne wywołują pozytywne emocje, jeśli tylko gra się na nich wystarczająco silnie. Utwór jest zdominowany przez niekończące się repetycje. Przez pierwszych dziesięć minut słychać tylko silne uderzenia w bębny. Prawdopodobnie tylko dwa. Uderzenia są transowe, monotonne – następują raz wolniej, a raz szybciej – w niejednostajnym rytmie. Na kolejne dziesięć minut dołącza głos traktowany jak kolejny instrument. Niewerbalne wokalizy wywołują szamańskie skojarzenia, czasem brzmią jak nerwowe jąkanie „dż-dż-dż eee-o”. Są rytmiczne i potraktowane niemal perkusyjnie. Do tego niżej słychać powtarzaną w kółko frazę „heeeeee-jaaa”, która wprowadza mistyczny element. W drugiej połowie utworu głos znika, a stukot bębnów tak się zagęszcza na kilku warstwach, że przeradza się niemal w warkot. Brzmienie jest brudniejsze i metaliczne – zaczyna przypominać rozklekotany silnik. W ostatnich minutach to napięcie się rozluźnia. Muzyk powoli odpuszcza, a może słabnie? Gra coraz wolniej, lżej, ciszej, mniej – aż wraca do punktu wyjścia i pojedynczych uderzeń. W całym utworze wydaje się, że rytm jest niezmienny, ale tak naprawdę na wielu poziomach ulega transformacjom, które przychodzą falami. ‘Here’ jest wciągające, energiczne, pierwotne i agresywne. To muzyka służąca pozawerbalnej komunikacji, odwołująca się do rytualności, pobudzania organizmu i wprawiania w trans. Siła tkwi w prostocie!

Opakowanie: Prostota i minimalizm znalazły także odzwierciedlenie w opakowaniu – replice winylowej pojedynczej koperty w sztywnej tekturze. Zadrukowana tylko kolorem czarnym. Na froncie odnajdziecie jedynie napis ‘HERE.’ w czarnej ramce. Schludnie, ze smakiem i odpowiednio do zawartości. Szkoda, że w środku nie znajdziecie nadbudowy ideologicznej, ale na ten temat możecie więcej przeczytać na Death Blues. Opakowanie zaprojektował Andrew McKenzie z Simply Superior.


Ocena: bardzo dobry 5 / 6

Lista utworów:
1. Here: An Advanced Study of Death Blues

Czas: 40:50
Nagranie i miks: Shane Hochstetler
Mastering: James Plotkin

Reklamy

~ - autor: Krzysztof Pietraszewski w dniu 14 czerwca 2013.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s